INNE BIKE TRIPY

LIPCE REYMONTOWSKIE
ŁOWICZ 2003
SZKARADA 2006
FAJUM 2006




TRĘBKI...
 i skauting 2006
 
 yo, bike!  


Trębki leżą w pobliżu Gostynina w powiecie  
kutnowskim. Kiedy mknie się rowerem przez wieś
nic nie wskazuje, że kryje ona w sobie jakąś 
szczególną ciekawostkę. Na przeciw siebie 
usytuowane są kościół i zabudowania  
dworsko-folwarczne. 
To tu urodził się 
Andrzej Małkowski 
legenda polskiego harcerstwa.
Moja Babcia Anna urodziła się pod koniec XIX stulecia, a zmarła u progu XXI wieku. 
W młodości była harcerką.  Kiedy sam miałem epizod harcerski podarowała mi 
książkę Schreibera i Piaseckiego " Harce młodzieży polskiej" będące adaptacją do 
warunków polskich, dzieła twórcy scoutingu, angielskiego 
generala Roberta 
Baden-Powella
. Strona tytułowa zaginęła, ale dzięki temu zachowało się odręczne 
pismo Babci. Na kolejną stronicę naniosła brakujący tytuł dzieła. Książka jest już pożółkła 
ze starości i nosi ślady zaczytania. Widać Babcia podobnie jak ja, czytała ją z wypiekami 
na twarzy, zgłębiając tajniki ówczesnego harcerstwa. Celem tej publikacji było 
ukształtowanie młodych ludzi na na prawych, odważnych, bez skazy,  a przede wszystkim 
zaradnych. Wielu takimi sie stało, a przynajmniej staralo się zblizyć do wzorca. 
Jacy są dzisiejsi skauci tego nie wiem, chyba żadnego na własne oczy nie widziałem. 
Może to paskudne, ale słowo "skaut" kojarzy mi się od wielu lat z piwem, a to z winy 
satyryka Andrzeja Rewińskiego i jego "Stowarzyszenia Skautów Piwnych".
09.07.2006 do Trębek jedziemy we czwórkę : Emila,  
Yaroo, Królik i ja. Ostro przycinamy krajową jedynką 
w  
kier. Ozorkowa
, skręcamy na Modlną, aby odbić w lewo  
w kierunku Ambrożewa i Góry św.Małgorzaty. Potem  
prosto 
na Rybitwy i Witonię. Wpadamy do Kutna i dalej  
drogą nr 60, z ktorej skręcamy na Gąbin. Wkrótce  
docieramy do Trębek. Najpierw wpadamy do sklepiku,  
aby uzupełnić puste już bidony i deficyt wody w  
organizmie. 
Przy skrzyżowaniu tablica pamiątkowa   
poświęcona Andrzejowi Małkowskiemu ufundowana w  
100 lecie jego urodzin tj.  w 1988 roku. Dalej,  jakieś  
200 m, po lewej stronie asfaltowej drogi wjazd do  
zabudowań dworsko-folwarcznych. To tutaj jest  
murowany, ładnie utrzymany 
dworek, w którym na świat 
przyszedł A. Małkowski
. W pobliżu resztki parku i jeszcze 
jeden dworek, ale o nim nic nie wiem.  
Upał się wzmaga, jest południe. Postanawiamy  
wracać przez 
Oporów i Żychlin. Oporowski zamek  
pieknie sie prezentuje. Tajemniczo wygląda fosa.  
Niesamowita zieleń rzęsy szczelnie pokrywającej  
powierzchnię wody.  Szkoda, że nie ma tam stadka  
kaczek. Miałyby niezłą wyżerkę.  
Yaroo musi wracać. Rusza pierwszy i w ten sposób  
rozdzielamy się. My 
wracamy przez Orłów, Sobotę,  
Walewice, Waliszew, Pludwiny, Koźle, Stryków,  
Szczawin itd
. Na liczniku 177 km. 
To był wyjątkowo upalny dzień. Oddychaliśmy żarem, a  
asfalt rozłaził się pod oponami. 
Ps.: Kolega Królik ciągle wyszukiwał podjazdów, dla  
treningu przed czekającym go maratonem Kłodzkim.  
Po drodze z nudów wjechał na Górę św. Małg., a w  
drodze powrotnej 2 x zaliczył podjazd Glinik/Palestyna.  
Dzisiejsza trasa była raczej płaska :-[

Z tymi skautami to różnie bywało. Dobry wojak Szwejk będąc osadzonym w areszcie komisariatu policji  przy ul. Salmana, na swój sposób pocieszając  
współosadzonego, ktorego syn był skautem, opowiedział jak to w Mydlovarach koło Zlivia 
"chłopi okoliczni zrobili obławę na skautów w lesie 
gminnym, bo im się tam bardzo rozplenili. Złapali trzech. [...] Potem na mękach u wójta, pod trzciną, zeznali, że w całej okolicy nie ma ani 
jednej łąki, której nie byliby lwygnietli, gdy się wygrzewali na słońcu, [...]  jeden łan żyta spalił się [...]kiedy sobie w życie na rożnie piekli 
sarenkę, upolowaną za pomocą noża [...] w kryjówce leśnej znaleziono przeszło pół korca ogryzionych kości drobiu i dziczyzny, ogromne 
mnóstwo pestek czereśni, zatrzęsienie ogryzków z niedojrzałych jabłek i inne dobre rzeczy."
  J.Hasek   "Przygody dobrego wojaka Szwejka" 
Książka i wiedza 1969 

*